W ostatnim czasie zapanowała wielka moda na olejowanie włosów, jest to bardzo ciekawa i na pewno skuteczna metoda. Lecz jej zdecydowanym minusem jest to, że potrzeba większej zabawy niż np. ze zwykłą odżywką.
Trzeba mieć duża cierpliwość, być systematycznym i poświęcać wiele czasu.
Ja ograniczam się jedynie od stosowania raz w tygodniu (w wolnym czasie, jak mi się przypomni) na noc oleju kokosowego Vatika i jestem nawet zadowolona. Wiem że gdybym częściej go używała, przyniosło by bardziej spektakularne efekty, ale perspektywa ulizanych włosów w dzień skutecznie mnie odstrasza. Także szukam o wiele "łatwiejszych" sposobów na piękne i zdrowe włosy.
Ostatnim odkryciem jakie dokonałam w niewielkiej osiedlowej drogerii jest "Kąpiel odbudowująca włosy" firmy MARION z octem z malin.
Jeszcze nie do końca wyrobiłam sobie o nim opinię, ale efekty już po 3 użyciach zauważyłam;]
Mam dosyć długie (za łopatki), proste włosy z tendencją do przetłuszczania się u nasady i suchych końcówek. Farbuję je na b.jasny blond(odrosty).
Po zastosowaniu tego kosmetyku, dało się zauważyć to że po wyschnięciu nie są one przyklapnięte jak zawsze, tylko uniesione zwłaszcza u nasady. Daje on efekt lekkości włosom, jakiego dawno nie miałam;] również ku mojemu zdziwieniu nawet nadał im połysk;)))
Oczyszcza na piątkę, ma ładny zapach niestety czuję go jedynie w butelce. Produkt jest trochę ciężki w obsłudze;[ Jego konsystencja jest jak woda, także wylewa się poza dłoń. Ale wydajność wg mnie zadowalająca, producent pisze że ponoć butelka (130ml) ma wystarczyć na 5 użyć, ja wykorzystałam go do 3 myć, a zużycie widać na zdjęciu.
Warto spróbować, gdyż wiele nie kosztuje.
Istnieje podobny kosmetyk z marki Yves Rocher, ja niestety go nie miałam i nie zamierzam kupować, bo cena nie zachęca;[ Ale ponoć działa dużo lepiej od tego z Marion.
Także dajcie znać jeżeli któraś z Was go próbowała, chętnie poczytam opinie;]
Pozdrawiam;****
poniedziałek, 12 listopada 2012
wtorek, 4 września 2012
INGLOT - moja pierwsza paleta
Witam wszystkich! Po tak długiej nieobecności powracam z najnowszym cieniowym nabytkiem;]
Paletę skomponowałam przy pomocy wielu recenzji w internecie...
Wiem, wiem...nie ma w niej fikuśnych kolorków tylko same cielaki i brązy... no cóż są to moje ulubione, w których czuję się swobodnie. Niestety mam taki kształt oka że ciężko powariować z kolorami, gdyż opadająca powieka niestety ale i tak by je przysłoniła...
378 - matowy ciemny brąz (gorzka czekolada)
329 - matowy średni brąz (wpada w szarość)
460 - matowy średni brąz ze złotymi drobinkami (bardzo podobny do poprzednika lecz o 2 tony jaśniejszy)
402 - perłowy złotawo brązowy (coś jak kawa z mlekiem, lecz nie do końca - mój ulubieniec na całą powiekę ruchomą;] dobry do szybkiego make-upu;])
461 - matowy jasny brąz ze złotymi drobinkami ( cappuccino )
503 - matowa popiel ze złotymi drobinkami
463 - matowy cielisty wpadający w żółty kolor ze złotymi drobinkami
395 - cielista perła (idealny w kącik wewnętrzny)
353 - matowy cielisty kolor (super na całą powiekę dla jasnej karnacji)
352 - matowy cielisto- różowy kolor (również idealny na całą powiekę)
Mała dygresja na temat freedom system... Jest to naprawdę świetny sposób na wybranie sobie takich kolorków jakich będziemy używać i w jakich dobrze będziemy się czuć... Często gotowe palety zawierają takie cienie, które nie każdemu w pełni spasują.
A przy takim rozwiązaniu wygodne jest jeszcze to, że jak jakiś produkt się szybko zużyje nie musimy kupować kolejnej takiej samej paletki, tylko jeden cień (zazwyczaj jest taki problem z jasnymi cieniami).
Paletę skomponowałam przy pomocy wielu recenzji w internecie...
Wiem, wiem...nie ma w niej fikuśnych kolorków tylko same cielaki i brązy... no cóż są to moje ulubione, w których czuję się swobodnie. Niestety mam taki kształt oka że ciężko powariować z kolorami, gdyż opadająca powieka niestety ale i tak by je przysłoniła...
378 - matowy ciemny brąz (gorzka czekolada)
329 - matowy średni brąz (wpada w szarość)
460 - matowy średni brąz ze złotymi drobinkami (bardzo podobny do poprzednika lecz o 2 tony jaśniejszy)
402 - perłowy złotawo brązowy (coś jak kawa z mlekiem, lecz nie do końca - mój ulubieniec na całą powiekę ruchomą;] dobry do szybkiego make-upu;])
461 - matowy jasny brąz ze złotymi drobinkami ( cappuccino )
503 - matowa popiel ze złotymi drobinkami
463 - matowy cielisty wpadający w żółty kolor ze złotymi drobinkami
395 - cielista perła (idealny w kącik wewnętrzny)
353 - matowy cielisty kolor (super na całą powiekę dla jasnej karnacji)
352 - matowy cielisto- różowy kolor (również idealny na całą powiekę)
Mała dygresja na temat freedom system... Jest to naprawdę świetny sposób na wybranie sobie takich kolorków jakich będziemy używać i w jakich dobrze będziemy się czuć... Często gotowe palety zawierają takie cienie, które nie każdemu w pełni spasują.
A przy takim rozwiązaniu wygodne jest jeszcze to, że jak jakiś produkt się szybko zużyje nie musimy kupować kolejnej takiej samej paletki, tylko jeden cień (zazwyczaj jest taki problem z jasnymi cieniami).
środa, 8 sierpnia 2012
piątek, 3 sierpnia 2012
Próbny
Cześć! Obiecany próbny makijaż... Niestety jedynie tylko oczu, także przepraszam za te olbrzymie pory;]
Jak będę miała czas to rzucę zdjęcia gdy będzie bardziej dopracowany, ponieważ to co teraz widzicie jest jedynie zalążkiem;] mojego wymarzonego makijażu do ślubnego...
Jak będę miała czas to rzucę zdjęcia gdy będzie bardziej dopracowany, ponieważ to co teraz widzicie jest jedynie zalążkiem;] mojego wymarzonego makijażu do ślubnego...
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Praktyczna organizacja sztucznej biżuterii
Myślę że pomysł z organizację komuś się przyda, bo mi 'ratuje' czasami życie;]
Jak śpieszę się do wyjścia i chcę założyć szybko jakąś biżuterię, ułatwia mi zadanie to że jest wszystko widoczne oraz łatwo dostępne. Nie tracę czasu i nie szarpię nerwów na rozplątywanie dużej kuli poprzyczepianych do siebie kolczyków, łańcuszków itp.
Jak śpieszę się do wyjścia i chcę założyć szybko jakąś biżuterię, ułatwia mi zadanie to że jest wszystko widoczne oraz łatwo dostępne. Nie tracę czasu i nie szarpię nerwów na rozplątywanie dużej kuli poprzyczepianych do siebie kolczyków, łańcuszków itp.
Na pierwszym zdjęciu od lewej znajduje się zwykły stojak na kubki, który miał iść do kosza. Powieszone są na nim moje bransoletki, wisiorki oraz zegarek.
Natomiast drugie zdjęcie przedstawia, hmmmm... nie wiem jak to nazwać, ale kiedyś była z tego zrobiona kokarda i przyczepiona do bukietu róż;]. Owa 'słomkowa taśma' została przewieszona przez lustro, które znajduje się na toaletce, także mam wszystko przed oczami. I na niej jak widać powieszone są kolczyki oraz spinki.
wtorek, 12 czerwca 2012
Fikuśne pazurki na lato^^
Znudził mi się ostatnio jeden kolor na paznokciach i postanowiłam wymyślić coś zabawnego i kolorowego, a to rezultaty....
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Letnie 'MINI SPA' dla stóp - poja pielęgnacja;]
Cześć! Po długiej nieobecności postanowiłam się przełamać i w końcu coś napisać.
Tym razem padło na pielęgnację stóp, a mianowicie na mój zabieg regeneracyjno-upiększający;]
W lecie warto zadbać o nie, gdyż często są eksponowane, a przy niewielkim wysiłku możemy uzyskać szybko widoczne rezultaty.
A oto mój koszyk wypełniony produktami, które stoją na straży moich pięknych stópek;]
Tym razem padło na pielęgnację stóp, a mianowicie na mój zabieg regeneracyjno-upiększający;]
W lecie warto zadbać o nie, gdyż często są eksponowane, a przy niewielkim wysiłku możemy uzyskać szybko widoczne rezultaty.
A oto mój koszyk wypełniony produktami, które stoją na straży moich pięknych stópek;]
wtorek, 22 maja 2012
Zakupy po raz kolejny w sklepie 'Zrób sobie krem'...i...
Po raz drugi robię zakupy w tym sklepie, o pierwszych pisałam już TU.
Produkty bardzo przypadły mi do gustu i postanowiłam znów je zamówić , ale tym razem w większych pojemnościach.
Produkty bardzo przypadły mi do gustu i postanowiłam znów je zamówić , ale tym razem w większych pojemnościach.
poniedziałek, 14 maja 2012
BIELENDA, ginekologiczna higiena intymna - recenzja
Kolejna recenzja, lecz teraz z innej półki.
Czytając przeróżne blogi rzadko spotykam posty związane z tą tematyką, a mianowicie z higieną intymną. Po wielu przejściach jakie miałam jakiś czas temu, zwracam uwagę na to czym się myję w tak delikatnych miejscach.
Stosowałam przeróżne płyny, żele i emulsje do mycia, ale te z Bielendy zagoszczą u mnie zdecydowanie dłużej.
Czytając przeróżne blogi rzadko spotykam posty związane z tą tematyką, a mianowicie z higieną intymną. Po wielu przejściach jakie miałam jakiś czas temu, zwracam uwagę na to czym się myję w tak delikatnych miejscach.
Stosowałam przeróżne płyny, żele i emulsje do mycia, ale te z Bielendy zagoszczą u mnie zdecydowanie dłużej.
czwartek, 10 maja 2012
Baza LUMENE - recenzja
Przedstawiona w styczniowym poście [Klik], baza pod cienie LUMENE w końcu doczekała się na moim blogu swojej recenzji ;]
Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć co nieco o niej, gdyż używałam jej przez ostatnie 3 miesiące.
Zakupiona z myślą o ślubie, w zupełności zdała swój egzamin, ale ....no właśnie, nie obejdzie się bez małych narzekań;[.
Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć co nieco o niej, gdyż używałam jej przez ostatnie 3 miesiące.
Zakupiona z myślą o ślubie, w zupełności zdała swój egzamin, ale ....no właśnie, nie obejdzie się bez małych narzekań;[.
środa, 9 maja 2012
Zakupowe zdobycze maja^^
Ostatnimi czasy chyba zwariowałam...;) Kiedyś do szczęścia wystarczyło mi mniej niż 10 kosmetyków i w zupełności zaspokajały moje potrzeby! A teraz! to nie wiem gdzie mam to upychać i jak znaleźć czas aby wszystkie stosować.
To chyba już wynik mojej próżności....
Kolejne zakupy w sumie w większej mierze nie planowane:
To chyba już wynik mojej próżności....
Kolejne zakupy w sumie w większej mierze nie planowane:
poniedziałek, 7 maja 2012
Walka z cellulitem
Cześć! Po długiej nieobecności chciała bym się z Wami podzielić moim własnym programem na piękne i gładkie nogi oraz dodatkowo jędrne ciałko;]
Zacznę od tego że słoneczna pogoda zmusiła nas do zrzucenia długich spodni, swetrów, kurtek itp., więc to już ostatni dzwonek, aby zająć się wyglądem naszych sylwetek po długiej i leniwej zimie!
Ja rozpoczęłam 1,5 miesiąca temu od treningu Jillian Michaels '30 Day Shred ' [KLIK]. Jest to świetna sprawa, gdyż nie ćwiczy się samemu tylko razem z prowadzącą i trwa 30 dni, po 10 dni na każdy level.
Ostatnio przeszłam cały trening i widzę ogromną różnicę w sprawności oraz jędrności całego ciała. Po pierwszych 2 tyg ćwiczenia dzień w dzień, głównie co zaobserwowałam ja i mój narzeczony to znacznie uniesione i twardsze pośladki, było to dla mnie mega radochą^^ i motywacją do dalszych zmagań.
Po zakończeniu zestawu ćwiczeń tydzień temu, rozpoczęłam go od nowa, oraz dodałam do tego co drugi dzień masaż bańkami chińskimi (pisałam o tym już wcześniej [KLIK]), a tuż po nim smaruję nogi serum Eveline.
Zacznę od tego że słoneczna pogoda zmusiła nas do zrzucenia długich spodni, swetrów, kurtek itp., więc to już ostatni dzwonek, aby zająć się wyglądem naszych sylwetek po długiej i leniwej zimie!
Ja rozpoczęłam 1,5 miesiąca temu od treningu Jillian Michaels '30 Day Shred ' [KLIK]. Jest to świetna sprawa, gdyż nie ćwiczy się samemu tylko razem z prowadzącą i trwa 30 dni, po 10 dni na każdy level.
Ostatnio przeszłam cały trening i widzę ogromną różnicę w sprawności oraz jędrności całego ciała. Po pierwszych 2 tyg ćwiczenia dzień w dzień, głównie co zaobserwowałam ja i mój narzeczony to znacznie uniesione i twardsze pośladki, było to dla mnie mega radochą^^ i motywacją do dalszych zmagań.
Po zakończeniu zestawu ćwiczeń tydzień temu, rozpoczęłam go od nowa, oraz dodałam do tego co drugi dzień masaż bańkami chińskimi (pisałam o tym już wcześniej [KLIK]), a tuż po nim smaruję nogi serum Eveline.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



